METODY WALKI Z KOŚCIOŁEM

Ani działania mediów, ani działania na szczeblu władzy nie są metodą otwartej walki z Kościołem katolickim. Trwają systematyczne rozmowy pomiędzy Kościołem i państwem. Nierzadko inicjatywa wychodzi od władz państwowych. Kościół jest potrzebny. Zarówno państwo jak i media pragną uczynić Kościół narzędziem swego działania. Kościół ma też do dyspozy­cji siłę przekazu – przekaz słowa. I z tym trzeba się liczyć. Dlatego o Kościele nie mówi się, że jest przeciwnikiem. Nie jest wygodny tylko Kościół silny. Dlatego należy osłabić jego autorytet. I czynią to media. Czynią to na wielu płaszczyznach. Ważne jest pozbawienie autorytetu ludzi Kościoła. Dlatego dzieli się ludzi według znanej zasady: „dziel i rządź”. Oddziela się „intelektualistów i postępowych katolików” od „konserwa­tywnych i fundamentalistów”. Przeciwstawia się biskupów otwartych i tych którzy są anty-dialogowi i zacofani. Tych pierwszych nagradza się, wyróżnia, prowadzi z nimi wywiady, oklaskuje. Chyba, że w jakimś momencie zorientują się w grze i stawiają weto. Wystarczy list pasterski jednego z biskupów, aby przestał być popularny i podziwiany przez media. Ci drudzy biskupi, konserwatywni, „policjanci” struktur są winni kleiyka- lizacji życia w Polsce. Podobnie, gdy idzie o księży. Są tacy, których media lubią i nie lubią. Nawet ks. J. Tischner, którego media szanują i chętnie relacjonują, ma osobiste doświadczenia manipulacji mediów. Tę manipulację nazywa przedrozumieniem.

Witaj na moim blogu parentingowym! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących relacji z dziećmi i sposobów na wychowanie. Mam nadzieję, że podoba Ci się ta tematyka i zostaniesz tutaj na dłużej!