KŁAMIĄ I STRASZĄ

Od czterech lat zmieniają się w telewizji prezesi, dyrektorzy programów, a „Wiadomości” się nie zmieniły. Dla kogo są „Wiadomości”? Dla rządu, dla posłów? Być może. Nie są to jed­nak informacje dla społeczeństwa, choć miliony je oglądają. „Wiadomości” raczej instruują społeczeństwo niż je informują. Niemal dokładnie tak, jak to było w czasach komunistycznych. Przez kilka miesięcy służbowo, a więc bardzo uważnie i regu­larnie oglądałam „Wiadomości”. Doświadczenie pozwala mi tak powiedzieć: „Wiadomości” kłamią i straszą. Zacznę od przykładu.W maju 1993 roku podczas matur rozpoczęły się strajki nauczy­cielskie. Były w MEN konferencje dla dziennikarzy. Dwukrotnie każdego dnia zbieraliśmy wiadomości dotyczące strajków od kuratorów oświaty. Osobiście przekazywałam informację, że strajkuje co dziesiąta szkoła. „Wiadomości” twierdziły, że strajkuje co trzecia. Zadzwoniłam do dyżurnego w telewizji pytając, skąd ma takie informacje. Powiedział, że takie otrzymał i prostował nie będzie. Strajk nauczycieli podsycały środki przekazu, zwłaszcza powszechnie oglądane „Wiadomości”. Moje doświadczenie jest takie – telewizyjne „Wiadomości” nigdy nie zamieściły żadnych sprostowań. 24.06.93 „Wiadomości” podały nieprawdziwe informacje dotyczące nauczycieli. Nierzetelnie podano wypowiedź wiceminister A. Urbanowicz, przy okazji zmieniając jej nazwisko. Nikt nie przeprosił za tę zmianę. ,/de to już było i nie wróci więcej”? Zobaczymy.

Witaj na moim blogu parentingowym! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących relacji z dziećmi i sposobów na wychowanie. Mam nadzieję, że podoba Ci się ta tematyka i zostaniesz tutaj na dłużej!