Dzieci a dostępność do używek

Obecnie w mediach dość często pojawia się problematyka używek, które pomimo zakazów są wciąż sprzedawane dzieciom. Często sprzedawcy ufają swojej intuicji, która mówi im, że dziewczyna czy chłopak osiągnęli pewnie wiek dorosłości. Nie znaczy to jednak, że ich intuicja zawsze ma rację. Prawie każdy piętnastolatek upijał się piwem. Świadczy to o społecznym przyzwoleniu na takie zachowanie. Społeczeństwo nie zwraca uwagi na pijane dzieci. Dziwi się temu, ale nic nie robi, żeby temu zapobiec. Z tego powodu wciąż widzimy w sklepie sprzedawców, którzy za nic mają tabliczki wiszące za ich plecami, gdzie jasno napisane jest, że osobom poniżej osiemnastego roku życia tytoniu i alkoholu nie wolno sprzedawać! Być może chodzi w takim przypadku o zarobek. Ale czy warto zarabiać na uzależnieniach innych? Młodzi ludzie są zagubieni w świecie uzależnień. Często pochodzą z patologicznych rodzin i w uzależnieniach szukają ratunku. Niestety wciąż jest to problem całej Polski. Wciąż nie potrafimy uchronić własnych dzieci od papierosów, narkotyków czy najpopularniejszego piwa.