BYĆ JAK Z EKRANU

Człowiek powinien tak wyglądać i tak żyć jak ci z ekranu. Jeżeli nie ma takiej szansy, może to przeżyć razem z telewizją. Wiele postaci telewizyjnych i gwiazd filmowych staje się jakby alterna­tywną rodziną, wspólnotą przyjaciół i znajomych. Telewizyjny sposób przekazu ułatwia swym konsumentom proces projekcji i identyfikacji z bohaterami i gwiazdami. Masowy widz obdarza pięknego bohatera sympatią niezależnie od tego, czy żyje uczciwie i moralnie. Podświadomie identyfikuje się z nim w jego wyborach. Niezależnie od jego postępowania życzy mu powodzenia, a nie zagłady. Na tym polega manipulacja człowiekiem, że wzorce bohaterów telewizyjnych stanowią projekt na życie. Wzorce erotyczne, które często proponuje telewizja dalekie są od normalności. Kto widział w telewizji dobry polski film, w którym miłość wiąże się z małżeństwem, z rodziną i wiernością? Telewizja proponuje dziś na ogół już tylko tzw. „wolną miłość”, a wzorce zboczonych nazywa „innymi prefe­rencjami”. Taki instruktaż jest promocją dewiacji i pornografii. W „Ladzie” (44/92) Jan Pobóg w tekście z cyklu „Zapiski doświadczonego telewidza” pisze m. in. o telekonferencji Dwójki, podczas której prezes PRiTV, Janusz Zaorski, uzasadniając swoją decyzję o wyemitowaniu w telewizji polskiej filmu pornograficznego „Emmanuelle”, stwierdził, że w dążeniu do Europy również to powinniśmy nadgonić.

Witaj na moim blogu parentingowym! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących relacji z dziećmi i sposobów na wychowanie. Mam nadzieję, że podoba Ci się ta tematyka i zostaniesz tutaj na dłużej!